Rosyjski dron uderzył w rejonie przygranicznym Jahodyn–Dorohusk po stronie ukraińskiej. Wojska polskie podniosły gotowość systemów obrony powietrznej i wystawiły samoloty do zabezpieczenia przestrzeni powietrznej. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty o możliwym zagrożeniu na terenie województwa lubelskiego.
Atak drona i działania wojskowe przy granicy polsko-ukraińskiej
W poniedziałek rosyjski dron uderzył w pobliżu przejścia granicznego Jahodyn (pol. Jagodzin)–Dorohusk, trafiając w jeden ze starych terminali po ukraińskiej stronie granicy. Według informacji przekazanych przez ukraińskie media oraz wójta Dorohuska Wojciecha Sawę, dron uderzył obok starego terminalu po stronie ukraińskiej, a po wybuchu widoczny był czarny dym. W wyniku ataku nikt nie został ranny.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza na terenie województwa lubelskiego. Według informacji wojska, dron spadł po ukraińskiej stronie granicy, w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku. Alert został odwołany po kilkunastu minutach, a według komunikatów nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że systemy przeciwlotnicze zostały postawione w stan pełnej gotowości, a z baz wystartowały wojskowe samoloty z misją zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej. Po odwołaniu alertu samoloty powróciły do baz, a systemy obrony powietrznej przeszły w tryb obserwacji i czuwania.
Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Dariusz Sienicki przekazał, że około godziny 17:20 wznowiono odprawy graniczne na przejściach w Dorohusku i Zosinie, gdzie wcześniej zarządzono ewakuację.
Kontext i wcześniejsze incydenty przy granicy
Do podobnego ataku rosyjskiego drona w pobliżu przejścia granicznego Jahodyn–Dorohusk doszło w nocy z 12 na 13 września. Wówczas dron uderzył w pobliżu stacji paliw oraz węzła kolejowego. Według przewoźnika kolejowego Ukrzaliznycia, krótko przed tym atakiem na stacji znajdował się pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw Unii Europejskiej oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W chwili ataku na stacji stał także inny pociąg, w którym znajdował się m.in. były szef CIA David Petraeus.
Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podkreślił, że atak rosyjskiego drona przy granicy z Polską oznacza, iż wojna zbliża się do granic państw NATO. Według niego działania Moskwy pokazują, że agresja rosyjska zagraża bezpieczeństwu daleko poza granicami Ukrainy. Minister Sybiha wskazał na konieczność zdecydowanych działań, takich jak zaostrzenie sankcji, dalsza presja na Rosję oraz zwiększenie wsparcia dla obrony Ukrainy.
Naczelny dowódca sił NATO w Europie, generał Alexus Grynkewich, podczas posiedzenia komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego mówił o nasileniu działań przypisywanych Rosji w wielu państwach europejskich, w tym aktów sabotażu, cyberataków oraz pojawiania się dronów. Według niego publiczne wskazywanie odpowiedzialnych za te działania oraz zwiększanie wsparcia dla Ukrainy jest najlepszą odpowiedzią państw europejskich.
Generał Grynkewich zaznaczył, że rosyjska aktywność w Europie obejmuje działania wymierzone w wolę państw NATO do dalszego wspierania Ukrainy. Dodał, że działania NATO przynoszą efekty, a Rosjanie są ostrożniejsi, aby nie przekraczać granicy dronami w państwach bałtyckich oraz w Polsce, odkąd wdrożono operację Eastern Sentry (Wschodnia Straż).
W poniedziałek RCB rozesłało łącznie trzy alerty związane z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Wicepremier i szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że systemy obrony powietrznej i samoloty były gotowe do działania, a po odwołaniu alertu powróciły do baz i trybu obserwacji.
Ataki rosyjskich dronów w pobliżu granicy z Polską oraz działania wojskowe po stronie polskiej i ukraińskiej stanowią element trwającego konfliktu zbrojnego na Ukrainie, który ma wpływ na bezpieczeństwo regionu.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.