Ceny ropy naftowej wzrosły po deklaracji Iranu, że nie zamierza łagodzić warunków ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Inwestorzy ograniczają jednak skalę wzrostów, ponieważ nie zakładali szybkiego przywrócenia pełnego ruchu na tym kluczowym szlaku transportowym.
Notowania ropy Brent z dostawą w listopadzie wzrosły o 2,6 proc., osiągając poziom 107,02 USD za baryłkę. Kontrakty grudniowe zyskały 1,8 proc., do 99,18 USD za baryłkę. Cena ropy WTI wzrosła o 1,9 proc., do 94,13 USD za baryłkę. Wzrosty te są związane przede wszystkim z niepewnością dotyczącą przyszłości transportu surowca przez cieśninę Ormuz.
Znaczenie cieśniny Ormuz dla rynku ropy
Cieśnina Ormuz jest kluczowym szlakiem transportowym dla ropy naftowej i LNG. Przed wybuchem konfliktu przez ten kanał transportowano około jednej piątej światowych dostaw tych surowców. Prezydent USA Donald Trump odrzucił warunki przedstawione przez Teheran, oceniając, że Iran zaostrzył swoje oczekiwania dotyczące otwarcia cieśniny. Jednocześnie według serwisu Axios Trump spodziewa się wznowienia rozmów jeszcze w tym tygodniu.
Według Suvro Sarkara, szefa działu analiz rynku energii w DBS Bank, reakcja rynku może być ograniczona, ponieważ inwestorzy nie zakładali, że cieśnina zostanie ponownie otwarta w ciągu najbliższych siedmiu dni. Trump poinformował, że w sobotę przez cieśninę przepłynęła rekordowa ilość ropy. Jednocześnie irańska agencja Fars informowała o działaniach wobec statków korzystających z nieautoryzowanych tras.
Aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie i wpływ na ceny ropy
Perspektywa porozumienia między USA a Iranem pozostaje niepewna. Według informacji osoby zaznajomionej ze sprawą rozważany był układ obejmujący ponowne otwarcie cieśniny oraz zniesienie przez USA blokady irańskich portów. Na sytuację podaży wpływa również ograniczenie wsparcia Chin dla Iranu. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent poinformował, że Iran może zrealizować ostatnie dostawy ropy do Chin w ciągu dwóch tygodni. Na morzu pozostaje około 15 mln baryłek irańskiej ropy.
Od początku roku ropa Brent podrożała o około 75 proc. Wysokie ceny surowca zwiększają presję na koszty paliw i inflację, szczególnie w warunkach utrzymującego się konfliktu USA z Iranem. W weekend siły koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej informowały o przechwyceniu dronów Huti zmierzających w kierunku Rijadu oraz pocisku skierowanego na Chamis Muszajt. Alarmy objęły także Abhę i Dżizan, gdzie znajdują się instalacje energetyczne koncernu Aramco.
Wzrosty cen ropy pozostają umiarkowane, a rynek pozostaje wrażliwy na sytuację bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie oraz na fizyczny przepływ surowca przez cieśninę Ormuz.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.