Andy Burnham, premier Wielkiej Brytanii, zapowiedział rozważenie różnych wariantów przyszłych relacji swojego kraju z Unią Europejską, w tym możliwości pełnego powrotu do wspólnoty. W wypowiedzi udzielonej na antenie BBC oraz podczas konferencji Partii Pracy w Liverpoolu Burnham wskazał, że obecne porozumienie dotyczące brexitu przyniosło więcej szkód niż korzyści i że należy jasno określić kierunek polityki na kolejną dekadę.
Premier wymienił cztery scenariusze dotyczące relacji z UE: pozostanie przy obecnym układzie, wejście do unii celnej, przystąpienie do wspólnego rynku oraz pełne członkostwo w Unii Europejskiej. Burnham podkreślił, że każda z tych opcji wymaga analizy wykonalności oraz zalet i wad.
Różne warianty przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z UE
Andy Burnham w programie "Today" radia BBC Radio 4 stwierdził, że utrzymanie obecnego stanu rzeczy jest jedną z możliwości, jeśli społeczeństwo uzna ją za właściwą. Jednocześnie premier zaznaczył, że sam opowiada się za innym rozwiązaniem i chce przedstawić krajowi różne warianty nowego ułożenia stosunków z Unią Europejską.
Wśród opcji wymienił także propozycje innych środowisk politycznych, takie jak unia celna, o której mówił były kanclerz skarbu George Osborne, oraz jednolity rynek, o którym dyskutowali Liberalni Demokraci na swojej konferencji. Najbardziej radykalnym wariantem jest pełne członkostwo Wielkiej Brytanii w UE, które Burnham określił jako "pójście na całość".
Premier zapowiedział, że jeszcze w tym roku podczas przełożonego szczytu Wielka Brytania–Unia Europejska, który według doniesień ma się odbyć 20 listopada w Brukseli, przedstawi różne propozycje dotyczące przyszłości relacji z UE i będzie dążył do wypracowania konsensusu wokół jednej z nich.
Reakcje polityczne i społeczne na propozycje premiera
Wypowiedzi Andy’ego Burnhama spotkały się z krytyką ze strony Partii Konserwatywnej. Wiceszef tej partii, Alex Burghart, zarzucił premierowi próbę ponownego otwarcia sporów związanych z brexitem. Z kolei zastępca przywódcy Reform UK, Richard Tice, oskarżył Burnhama o próbę "tylnymi drzwiami" wciągnięcia kraju do UE.
W debacie publicznej pojawiły się także głosy z Partii Pracy. Podczas konferencji w Liverpoolu burmistrz Londynu, Sadiq Khan, wezwał premiera do natychmiastowego rozpoczęcia prac nad powrotem Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej. Z kolei zastępczyni lidera Partii Pracy, Lucy Powell, wyraziła opinię, że wykraczanie poza ramy resetu relacji z UE, które nakreślił poprzedni premier Keir Starmer, jest "niepożądane".
Eksperci zwracają uwagę na podziały społeczne w Wielkiej Brytanii w kwestii powrotu do UE. Według badań YouGov, 55 proc. Brytyjczyków opowiada się za ponownym członkostwem w Unii, przy czym zwolennikami są głównie osoby młode, które w 2016 roku nie mogły głosować, oraz ci, którzy wówczas nie wzięli udziału w referendum.
Jednocześnie nadal istnieją dwa "plemiona" wyborców, które zachowują swoje stanowiska z referendum z 2016 roku, kiedy 51,9 proc. głosujących opowiedziało się za opuszczeniem UE, a 48,1 proc. za pozostaniem. W związku z tym eksperci wskazują, że decyzja o powrocie do Unii mogłaby być trudna do podjęcia bez szerokiego konsensusu politycznego i społecznego.
W kontekście ewentualnego powrotu eksperci przypominają, że proces ten wymagałby rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych od nowa, bez automatycznego zachowania dawnych przywilejów członkostwa. Warunki negocjacji ustalałaby strona unijna, a decyzje wymagałyby jednomyślności wszystkich państw członkowskich oraz poparcia większości Parlamentu Europejskiego.
Wielka Brytania oficjalnie opuściła Unię Europejską 31 stycznia 2020 roku, a okres przejściowy zakończył się 31 grudnia 2020 roku. Od tego czasu relacje między Wielką Brytanią a UE regulowane są umową o handlu i współpracy.
Andy Burnham wiąże kwestie relacji z UE z planem rozwoju gospodarczego kraju na kolejną dekadę. Podczas konferencji Partii Pracy podkreślił, że obecne stosunki z Unią nie są "wystarczająco dobre" i zapowiedział publikację dziesięcioletniego planu przekształcenia brytyjskiej gospodarki.
Premier zaznaczył, że nie chce pozostawiać kwestii stosunków z UE bez rozstrzygnięcia i chce jasno określić kierunek, w jakim Wielka Brytania ma zmierzać w następnych latach.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.