Odlewnia Cema-Mystal, będąca spadkobiercą potężnego kompleksu metalurgicznego z Myszkowa, ogłosiła rozpoczęcie procedury zwolnień grupowych i przyjęcie układu likwidacyjnego. Firma, która w czasach PRL zatrudniała 4,5 tysiąca pracowników i miała strategiczne znaczenie, obecnie zmaga się z poważnymi problemami finansowymi i konkurencją zagraniczną.
Zakład, który wykonuje odlewy staliwne i żeliwne dla branży energetycznej, motoryzacyjnej, maszynowej i budowlanej, nie jest w stanie konkurować w przetargach z firmami z Indii, Turcji, Ukrainy oraz polskimi przedsiębiorstwami z zagranicznym kapitałem. Największy przetarg, który Cema-Mystal przegrała w ostatnim roku, dotyczył zestawów mielących dla przemysłu energetycznego i był wart 16 mln zł. Zamówienie to zdobył konkurent z Indii. Trzy kontrakty o łącznej wartości 4 mln zł, m.in. dla górnictwa, trafiły do firm ukraińskich, a odlewy dla przemysłu hutniczego i koksowniczego za około 1 mln zł zamówiono w Chinach i Turcji.
Decyzja o układzie likwidacyjnym i zwolnieniach grupowych
Zarząd odlewni podjął decyzję o przyjęciu układu likwidacyjnego zamiast tradycyjnej upadłości. Układ likwidacyjny daje zarządowi większe możliwości negocjacji z wierzycielami oraz pozwala na ograniczenie kosztów postępowania, co może skutkować wyższą kwotą środków dla wierzycieli. W przypadku upadłości koszty byłyby wyższe, a środki dla wierzycieli mniejsze.
Obecnie w zakładzie pracuje ponad 70 osób. Do końca września wszyscy pracownicy otrzymają wypowiedzenia, z większością trzymiesięcznych okresów wypowiedzenia. Zarząd podkreśla, że pracownicy kontynuują pracę, a zakład nie wszedł w stan natychmiastowej upadłości.
Wartość majątku i sytuacja finansowa firmy
Likwidacyjna wartość majątku Cema-Mystal szacowana jest na około 19 mln zł. Długi spółki, obejmujące bieżące zobowiązania wobec wierzycieli bez poręczeń i warunkowego umorzenia, wynoszą około 12 mln zł. W przypadku sprzedaży majątku za pełną cenę środki powinny wystarczyć na spłatę wierzycieli, wypłatę odpraw dla pracowników oraz zapłatę podatków, w tym od nieruchomości.
Właścicielem odlewni jest prywatne Przedsiębiorstwo Modernizacji Obiektów Przemysłowych Cema z Opola, które według zarządcy nie ma możliwości dofinansowania zakładu z Myszkowa. W sprawozdaniu finansowym Cema wskazała, że wojna w Ukrainie oraz wysokie koszty produkcji, w tym wzrost cen materiałów, wynagrodzeń i usług, przyczyniły się do odpływu zamówień do zagranicznych wykonawców, głównie azjatyckich. W 2025 roku firma miała odnotować stratę netto w wysokości 9,4 mln zł przy przychodach wynoszących 32 mln zł.
Sanacja odlewni rozpoczęta w kwietniu nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Obroty spółki nie wystarczają na pokrycie bieżących kosztów i spłatę starych zobowiązań. Zarządca masy sanacyjnej wskazał, że bez inwestora strategicznego lub interwencji rządu dalsze funkcjonowanie zakładu jest niemożliwe. Jednocześnie zaznaczył, że ewentualna pomoc rządowa wymagałaby zgody Komisji Europejskiej, której procedura trwałaby zbyt długo, by uratować zakład.
Znaczenie i kondycja branży metalurgicznej w Polsce i Europie
Odlewnia Cema-Mystal ma ponad 140-letnią historię, sięgającą zakładów założonych w Myszkowie w 1882 roku przez braci Bauerertzów. W czasach PRL przedsiębiorstwo miało znaczenie strategiczne, produkując m.in. na potrzeby ZSRR, a nad realizacją eksportowych zamówień czuwał radziecki przedstawiciel. W okresie świetności Mystal zatrudniał 4,5 tysiąca pracowników, a cztery fabryczne kominy znalazły się w herbie miasta.
Dane European Foundry Federation (EFF) wskazują, że w 2024 roku europejskie odlewnie żelaza i stali odnotowały spadek wolumenu produkcji o 13,2 proc., a polska produkcja zmniejszyła się o 11,5 proc. Polska należy do sześciu krajów europejskich, które odpowiadały za 81,6 proc. europejskiej produkcji odlewów żelaznych. W Polsce produkcja wyniosła około 0,42 mln ton, podczas gdy Niemcy i Turcja wyprodukowały odpowiednio około 2,57 mln ton i 2,6 mln ton.
Według Odlewniczej Izby Gospodarczej krajowa produkcja odlewów utrzymuje się na poziomie około 1 mln ton. Około 50 proc. polskiej produkcji trafia na eksport, głównie do Niemiec, innych krajów Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych. Eksport odlewów żeliwnych wynosi 55 proc., nieżelaznych 43 proc., a staliwnych 40 proc.
Spadek produkcji w krajach europejskich jest związany m.in. z Zielonym Ładem oraz wysokimi kosztami produkcji, w tym kosztami energii elektrycznej, gazu i cen emisji dwutlenku węgla.
Obecna sytuacja Cema-Mystal odzwierciedla trudności, z jakimi boryka się europejska branża metalurgiczna, szczególnie w kontekście konkurencji międzynarodowej i rosnących kosztów produkcji.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.