FINANSE • GOSPODARKA • RYNKI • ŚWIAT
← Strona główna

Gen. Ireneusz Nowak o incydencie z rakietą Ch-101 przy granicy Polski i Ukrainy

Ilustracja do artykułu: Gen. Ireneusz Nowak o incydencie z rakietą Ch-101 przy granicy Polski i Ukrainy

Rakieta manewrująca Ch-101, która 30 lipca spadła w Tarnawie-Kolonii, została tam skierowana celowo – ocenia gen. dyw. pilot dr Ireneusz Nowak, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. Analiza trasy pocisku wskazuje, że nie miała ona alternatywnego celu na terytorium Ukrainy i zmierzała dokładnie do miejsca uderzenia. Rakieta pochodziła z nowej partii produkcyjnej i była wyposażona w głowicę bojową oraz system naprowadzania odporny na zakłócenia.

Charakterystyka rakiety i trudności w jej wykryciu

Gen. Nowak podkreślił, że rakieta Ch-101 była nowoczesnym pociskiem manewrującym z zaawansowanym układem naprowadzania, który jest bardzo odporny na zakłócenia. Z analizy trasy pocisku wynika, że nie miała ona żadnego alternatywnego celu na Ukrainie i zmierzała dokładnie tam, gdzie miała uderzyć.

Dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych zwrócił uwagę na ograniczenia polskich F-16 w wykrywaniu takiego obiektu. Polskie myśliwce wyposażone są w skanowanie mechaniczne, które może być niewystarczające do namierzenia rakiety Ch-101. Natomiast systemy skanowania fazowego, którymi dysponują polskie F-35 oraz będą dysponować samoloty FA-50PL, mają większe możliwości w tym zakresie.

Utrudnienia w reakcji polskich sił powietrznych

Podczas incydentu 30 lipca współpraca ze stroną ukraińską nie przebiegała bezproblemowo. W pobliżu polskiej granicy, z perspektywy pilota polskiego F-16 na linii granicy, znajdował się ukraiński myśliwiec MiG-29. Ani pilot polski, ani dowództwo nie mogli zidentyfikować tego obiektu jako myśliwca.

W przypadku próby zestrzelenia rosyjskiej rakiety istniało ryzyko przypadkowego zestrzelenia ukraińskiego MiG-29. Ten fakt utrudnił reakcję polskich F-16 na zagrożenie ze strony rakiety Ch-101.

Gen. Nowak ocenił, że incydent z rakietą Ch-101 stanowi kolejny krok Rosji na drabinie eskalacyjnej. Wskazał, że cel, jaki został wybrany przez Rosjan, jest bardzo trudny do zwalczania dla systemów obrony powietrznej nie tylko polskich, ale także tych najbardziej zaawansowanych, które posiadają Ukraina, Izrael czy Stany Zjednoczone.

Dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych dodał, że kolejnym możliwym działaniem Moskwy może być skierowanie ataku na element infrastruktury krytycznej lub kompleks przemysłu zbrojeniowego.

Gen. dyw. pilot dr Ireneusz Nowak podkreślił, że obecnie jest w 80 proc. przekonany o celowym skierowaniu rakiety Ch-101 na teren Polski. Pozostałe 20 proc. wynika z oczekiwania na odpowiedź służb specjalnych.

Analiza trasy pocisku oraz charakterystyka jego systemów naprowadzania i głowicy bojowej stanowią podstawę oceny dowódcy operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

W trakcie incydentu obecność ukraińskiego MiG-29 w pobliżu granicy utrudniła identyfikację i reakcję polskich F-16, co zostało wskazane jako istotny czynnik wpływający na przebieg zdarzenia.

Wypowiedzi gen. Nowaka zostały opublikowane w rozmowie z „Rzeczpospolitą” i dotyczą wydarzeń z 30 lipca br.

18.09.2026 • Anna Nowak

Komentarze

Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.