Wielka Brytania ogłosiła pakiet sankcji wobec izraelskich osadników na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu, uznając ich działania za czystki etniczne wobec Palestyńczyków. Brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband stwierdził w parlamencie, że izraelscy osadnicy dokonują na tych terenach czystek etnicznych, a izraelski rząd zbyt często przymyka na to oko. Podkreślił, że okupacja Zachodniego Brzegu przez Izrael jest nielegalna i wykorzystywana jako narzędzie ekspansjonistycznej polityki.
W ramach sankcji Londyn zakazał importu towarów z okupowanych terytoriów oraz nałożył sankcje indywidualne na osadników uznanych za najaktywniejszych w podżeganiu do przemocy. Dodatkowo wprowadzono restrykcje w sektorze usług, takich jak budownictwo, oraz zakaz reklamowania nieruchomości znajdujących się na ziemiach zajętych przez osadników. Zmianie ulegnie także system wydawania licencji na broń i inne artykuły, które mają znaczący wpływ na okupację.
Reakcje polityczne w Wielkiej Brytanii i Izraelu
Ed Miliband wyraził wstyd z powodu sytuacji na Zachodnim Brzegu i w Gazie, gdzie w ciągu ostatnich trzech lat doszło do znacznego cierpienia i zniszczeń. Podkreślił, że jest dumny ze swojego żydowskiego pochodzenia i wspiera istnienie państwa palestyńskiego, jednocześnie uznając prawo Izraela do obrony. Wspomniał także o traumie związanej z atakiem terrorystycznym Hamasu z 7 października 2023 roku.
W brytyjskim parlamencie pojawiły się różne opinie na temat sankcji. Konserwatywny minister spraw zagranicznych w gabinecie cieni Tom Tugendhat wyraził obawy, że sankcje mogą uderzyć w Palestyńczyków i zwiększyć napięcia w Wielkiej Brytanii, gdzie rośnie liczba aktów antysemickich. Z kolei konserwatywny parlamentarzysta Edward Leigh, członek grupy Konserwatywnych Przyjaciół Izraela, poparł decyzję rządu laburzystów.
Przed ogłoszeniem sankcji prezydent Izraela Isaac Herzog ocenił, że byłyby one ingerencją w izraelską demokrację i uderzyłyby w Palestyńczyków. Podkreślił, że rozwiązaniem jest dialog, a nie sankcje.
Izraelska odpowiedź na sankcje i międzynarodowa koalicja
Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar ogłosił zamknięcie brytyjskiego konsulatu we Wschodniej Jerozolimie, który odpowiadał za relacje z władzami palestyńskimi na Zachodnim Brzegu. Saar wprowadził także zakaz wjazdu do Izraela dla 12 Brytyjczyków określonych jako antysemici, nie podając ich nazwisk. Ponadto poinformował, że Wielka Brytania nie będzie mogła uczestniczyć w kierowanej przez USA misji koordynacyjnej dotyczącej Strefy Gazy.
Prezydent Izraela Icchak Hercog ocenił, że sankcje będą poważnym błędem i ingerencją w demokratyczne wybory suwerennego państwa, odnosząc się do zaplanowanych na 27 października wyborów parlamentarnych w Izraelu.
Wspólne oświadczenie 12 państw, w tym Polski, Wielkiej Brytanii i Francji, zapowiada wprowadzenie krajowych restrykcji dotyczących importu towarów z okupowanych przez Izrael terenów na Zachodnim Brzegu Jordanu lub poparcie takich restrykcji na poziomie europejskim.
Decyzje te dotyczą zakazu importu towarów z okupowanych terytoriów, sankcji indywidualnych wobec izraelskich osadników oraz ograniczeń w sektorze usług i licencjach na broń. Zamknięcie brytyjskiego konsulatu we Wschodniej Jerozolimie oraz zakaz wjazdu dla wybranych Brytyjczyków stanowią odpowiedź Izraela na działania Wielkiej Brytanii i innych państw.
Wielka Brytania zapowiedziała, że opracowanie szczegółów sankcji zajmie od pół roku do dziewięciu miesięcy. Dyplomaci brytyjscy kontaktowali się z amerykańskimi władzami, aby wyjaśnić, że sankcje mają przede wszystkim znaczenie symboliczne.
Wprowadzone restrykcje i reakcje polityczne dotyczą kwestii okupacji Zachodniego Brzegu oraz relacji między Izraelem a Palestyńczykami, a także wpływają na stosunki międzynarodowe w regionie.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.