W ostatnich tygodniach doszło do eskalacji ataków na tankowce w Cieśninie Bab el-Mandeb, gdzie siły Houthich uderzyły na saudyjski tankowiec. Jednocześnie w Cieśninie Hormuz około 80% ruchu tankowców odbywa się w trybie „ciemnym”, czyli z wyłączonymi systemami śledzenia na czas przepływu przez ten strategiczny szlak. Oba obszary są kluczowe dla globalnego handlu ropą, a działania te wpływają na bezpieczeństwo i przepływ surowca na rynkach światowych.
Atak Houthich na saudyjski tankowiec w Cieśninie Bab el-Mandeb
W poniedziałek 24 sierpnia 2026 roku siły Houthich, wspierane przez Iran, poinformowały o trafieniu saudyjskiego tankowca w Cieśninie Bab el-Mandeb za pomocą pocisku balistycznego. Według oświadczenia Houthich, atak był precyzyjny i bezpośredni, co spowodowało pożar na pokładzie statku oraz zmusiło inne jednostki obecne w rejonie do ucieczki.
Incydent miał miejsce 63 mile morskie na zachód od saudyjskiego miasta Yanbu, które leży setki kilometrów na północ od Jemenu. Brytyjska agencja ds. bezpieczeństwa morskiego United Kingdom Maritime Trade Operations potwierdziła, że tankowiec został trafiony nieznanym pociskiem, co wywołało pożar na głównym pokładzie. Wszystkie osoby załogi były bezpieczne, a nie zgłoszono żadnego wpływu na środowisko.
Firma Vanguard Tech, zajmująca się bezpieczeństwem morskim, również potwierdziła, że saudyjska jednostka została trafiona pociskiem i zapaliła się. Cieśnina Bab el-Mandeb łączy południową część Morza Czerwonego z Zatoką Adeńską i Oceanem Indyjskim, a przez ten szlak przechodzi około 12% światowego handlu morskiego.
Houthi prowadzą kampanię blokady morskiej tego obszaru, która nasiliła się podczas wojny izraelsko-hamasowej w Gazie, a także po ogłoszeniu blokady morskiej Arabii Saudyjskiej w lipcu 2026 roku. Grupa ta od czasu wznowienia walk atakuje saudyjskie tankowce, infrastrukturę naftową oraz lotniska, a Rijad odpowiedział nalotami na pozycje i infrastrukturę Houthich w porcie Hodeida nad Morzem Czerwonym.
W odpowiedzi na zagrożenia, Arabia Saudyjska ogłosiła 31 lipca powstanie międzynarodowej koalicji obrony morskiej z udziałem 14 państw, w tym Pakistanu, Turcji i Egiptu, mającej na celu ochronę żeglugi w rejonie Morza Czerwonego.
Strategia „ciemnych” przepływów tankowców w Cieśninie Hormuz
W Cieśninie Hormuz, drugim strategicznym wąskim gardle dla światowego handlu ropą, około 80% ruchu tankowców w ostatnich dwóch tygodniach odbywa się w trybie „ciemnym”, czyli z wyłączonymi transponderami AIS, które służą do śledzenia statków. Takie działanie służy ochronie jednostek przed atakami, zwłaszcza ze strony Iranu, który od dawna stosuje podobne metody, by omijać sankcje i utrzymać eksport ropy.
Według firmy analitycznej Kpler, tankowce wyłączają systemy śledzenia i przepływają blisko wybrzeży Omanu, jak najdalej od Iranu. Za tymi operacjami stoi amerykańskie dowództwo Central Command, które chroni statki na południowym korytarzu cieśniny, wykorzystując statki, helikoptery, samoloty i systemy obrony przeciwrakietowej.
Przykładem takiego przepływu jest grecki supertankowiec Kiku, który 31 lipca zniknął z systemów śledzenia podczas przepływu przez Hormuz, by pojawić się ponownie po drugiej stronie cieśniny. Takie „ciemne” przejścia są stosowane w celu zmniejszenia ryzyka ataków dronów i pocisków rakietowych.
Strategia ta jest częścią większego systemu, w którym firmy naftowe z regionu organizują przepływ ropy przez cieśninę, a następnie przeładunek na inne tankowce w Zatoce Omańskiej, które dostarczają surowiec do odbiorców na całym świecie, m.in. do Chin, Tajwanu, Korei Południowej, Filipin, Wietnamu i Tajlandii.
Według Departamentu Energii USA, przez Cieśninę Hormuz przepływa dziennie od 8 do 9 milionów baryłek ropy, co jest wartością około dwukrotnie wyższą niż szacunki oparte na danych z systemów AIS. W lipcu tankowce korzystające z amerykańsko chronionych tras przewiozły około 5 milionów baryłek dziennie.
Wojna i blokady spowodowały, że Arabia Saudyjska przekierowała około 5 milionów baryłek dziennie przez swój rurociąg Wschód-Zachód do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym, a kolejne 2 miliony baryłek dziennie omijają Cieśninę Hormuz innymi trasami. Dodatkowo Brazylia, Gujana i Wenezuela zwiększyły produkcję o ponad 1 milion baryłek dziennie, a USA podniosły własną produkcję.
Amerykańskie dowództwo Central Command pomogło przepłynąć przez cieśninę ponad 1000 statkom, jednak ochrona ta nie jest całkowicie skuteczna. Od początku czerwca co najmniej 15 statków korzystających z południowych tras zostało trafionych, a baza amerykańska w Bahrajnie została poważnie uszkodzona przez irańskie ataki, co wydłuża czas zaopatrzenia floty.
Obecnie około 20 amerykańskich okrętów wojennych operuje w Zatoce Omańskiej, jednak utrzymanie takiego poziomu ochrony jest wyzwaniem logistycznym i kosztowym.
Opisane działania w Cieśninie Bab el-Mandeb i Hormuz dotyczą kluczowych szlaków morskich dla globalnego handlu ropą. Ataki Houthich na saudyjskie tankowce oraz taktyka „ciemnych” przepływów tankowców w Hormuzie stanowią elementy obecnej sytuacji bezpieczeństwa i logistyki transportu surowca na światowych rynkach.

Komentarze
Linki do innych stron WWW w komentarzach są niedozwolone i takie komentarze są automatycznie odrzucane.